poniedziałek, 25 lipca 2016

Delta Mekongu


 wioślarka w Delcie Mekongu

Jazda pod prąd. Wkurza mnie niepomiernie. A tu, w Wietnamie ludzie jeżdżą pod prąd wszędzie. Cóż, tym razem spotkało to i mnie.
Do Delty Mekongu pojechałyśmy najszybszą trasą pokazaną przez Google Maps. Nagle droga jakaś taka większa i lepszej jakości się zrobiła, coś więcej autobusów i ciężarówek. Niemiło. Ale jedziemy dalej. A tu co? Bramki na autostradzie. I zakaz wjazdu motorów. I co teraz? Ani w jedną stronę, ani w drugą. Jedyne wyjście - zrobić to po wietnamsku - zawrócić, pojechać autostradą pod prąd do najbliższego zjazdu. Udało się nawet szybko wjechać na niewiele dłuższą drogę alternatywną. Ale lekcja z tego taka - nie zawsze wierzyć Google Maps. Przynajmniej dopóki nie wprowadzi opcji "dla motora".

środa, 20 lipca 2016

Tunele Cu Chi, klątwa ciepłych źródeł

Drugie odkąd mieszkam w Azji odwiedziny z Polski :) Tym razem niespodziewanie przyleciała do mnie zaopatrzona w kiełbasę i wódkę Marta. Na szybko udało się zamienić zmianą z koleżanką z pracy i wykombinować trochę wolnego, co by pojeździć po okolicy.

czwartek, 7 lipca 2016

Hello from the other side...

"A droga wiedzie w przód i w przód
Choć zaczęła się tuż za progiem –
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią – tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad –
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? – rzec nie mogę."

- J.R.R. Tolkien

poniedziałek, 4 lipca 2016

Mój kraj idealny.

Tym razem napiszę jak wyglądałby mój idealny kraj poskładany ze wszystkich innych miejsc, w których mieszkałam.

Co bym ze sobą zabrała, za czym tęsknię, co obecnie doceniam?

niedziela, 3 lipca 2016

Wycieczka do dżungli


Sylwester roku 2015, który dla mnie zawsze będzie pamiętany jako 2558. Zdecydowałyśmy z Gandzią pojechać do dżungli. Po drodze zatrzymałyśmy się w małej świątyni znajdującej się w jaskini.